Kochani!
W poprzednich postach zapomniałam o jeszcze jednej kategorii użytkowników (bloga, biblioteki i w ogóle wszystkiego), mianowicie o PISAKACH! Oczywiście rozumiecie, że nie chodzi mi o flamastry. Chodzi mi o tych, którzy nie wyobrażają sobie życia bez takiej formy wyrażania swych myśli, jaką jest pisanie. Witam Was, kochane pisaki!
A teraz coś o zabawach słowami. Jak myślicie, czy do tego bloga nie zajrzały już czasem jakieś Zgorszaki? Napisałam ich nazwę dużą literą, bo zgorszaki, jak wiadomo, lubią się gorszyć czym tylko się da, więc może też brakiem czołobitności. Zgorszaki, jak podejrzewam, mogły poczuć się zgorszone moimi zabawami językowymi, a więc nazwami typu "czytaki", "słuchaki". Wolałyby grzecznych i nudnych "czytelników" i "słuchaczy", ale to przecież nie byłoby to samo!
Zgorszaków, a także Was, kochane myślaki, zapraszam do zapoznania się z książką Stanisława Barańczaka "Pegaz zdębiał". Zobaczycie, co potrafi wyczyniać ze słowami słynny poeta i tłumacz! Książka jest niezmiernie zabawna i inspirująca. Jako przykład podam zabawę (twórczość) polegającą na układaniu nowych imion i nazwisk lub określeń danej osoby poprzez przestawianie liter jej imienia i nazwiska. Jako odważny pisak, pokażę Wam, co można zrobić ze mną, czyli Kingą Facon:
KING A. COFNA
K.FIGA- NOCNA
FANKA GONIC
GNICA FONKA.
Oczywiście domyśliliście się, że gnica fonka to osoba, która w trakcie rozmowy telefonicznej z emocji ściska coraz mocniej swoją "komórkę".
Na dzisiaj to koniec.
Pozdrawiam,
WASZA PANI BIBLIOTEKARKA
( BITA PIANA W LEKARZA BOISK! )
Nie wiem, kim jestem...
OdpowiedzUsuńTo znaczy jak się zwać, bo od niedawna używam audiobooka i nie wiem czy jestem Słuchakiem czy Czytakiem?
Bo przecież nie hybrydą w rodzaju Słuczak albo Czychak albo wręcz CZYHAK, żerujący na pracy aktora-lektora.
Ludzie ratujcie wymyślcie mi jakieś miłe miano.
Jestem pewna, że jesteś MYŚLAKIEM!
OdpowiedzUsuń